hören Sie Bach an (Double Konzert)

 

back  home

   

publikacje własne

   
     

Z cyklu "Chopin"



Mazurki

I.
Wiatr splatający warkocze wierzby
Ostatni pocałunek słońca z ziemią
I pierwsze tchnienie mrocznej ciszy

Zapach muzyczny, dźwięczny, przejrzysty
Zapach świeżego deszczu
Zapach mazurka miękkiego jak liść


II.
Czy wiesz?
Chcąc zrobić wykres mazurka
Ręka rysuje pracę polskiego serca


III.
Jeśli do raju
To chciałoby się Chopina
I parę polskich wierszy
I altankę
W maleńkim ogrodzie pełnym róż.


IV.
Jakby lekko musnął wiatr
Jedno , cienkie trawy źdźbło
Jakby drogą poprzez lasy
Rozdzwonione echo szło

Jakby za nim inne echo
Polonezem się sunęło
Jakby trzecie, senne echo
Cichuteńko odziewnęło

Jakby niebem ptak przeleciał
A na pole spadła łza
Jakby cała ta pachnąca ziemia
Nucąc sobie dokądś szła...

V.

Nad tą rzeką
nad tą rzeką
w odległości
czterech dróg

stoją drzewa
stare drzewa
już bez skrzydeł
rąk i nóg
tylko pnie się
po nich cicho
tajemniczy
senny bluszcz

zachodzące
w rzece słońce
zbiera światłem
skrawki dusz

nad tą rzeką
nad tą rzeką
stoisz cicho
czekasz wiesz

niespodzianie
kiedyś wróci
zanurzony
w rzece wiersz<

Z cyklu „Liście zeszłego roku”


Tobie


A tak było lekko
iść wiatrem
kłaniać się chmurom
pokazywać księżycowi
język

tylko deszcz
nie zna zemsty
tylko deszcz
zna
znikomość
łez


Zgoda na miłość

dobrze
miłości
nienawistna
wyciągaj ramiona
by mnie dusić
włosami trzcin
zatrzymam
wzrok
w dziczy
wspomnień

nie odchodź

Jabłoń

Jestem tylko częścią
Twojej ułomności
nie znajdziesz mnie w raju

to odkrycie zrobiłeś sam
porzucając ogród
zaczarowanej jabłoni
wołam za Tobą
nie wracaj
idź dalej
a ja pozbieram płatki
w kryształowy dzban
i usnę
przy dźwiękach fletni
Pana